Obornicki Ośrodek Kultury
Powróć do: 2013

PIPPI LANGSTRUMPF, CZYLI NAMIOT CYRKOWY W OOK (20.08.2013)

Po wyjściu z namiotu będziecie Państwo wspominać tych parę chwil, kiedy to zasiedliście na ławkach cyrkowych aby obejrzeć przedstawienie o zadziornej dziewczynce… Będziecie pełni uznania dla całej grupy artystów i każdego z osobna a uśmiech niemal nie zniknie Wam z twarzy. Przekraczając próg namiotu wejdziecie do innego świata, w którym rządzi Pippi, w którym wszystko się może zdarzyć a niemożliwe nie istnieje…  Bo to jest przedstawienie dla każdego – dla starszego i młodszego…

Przygotowania do przedstawienia o Pippi Pończoszance zaczęły się już we wtorek. Dzieci pod wodzą artystów z Teatru Pinokio z Łodzi i zespołu Bura Kura odbyły trwające trzy godziny warsztaty – cyrkowe, muzyczne i teatralne. Ośrodek Kultury został opanowany przez pełne temperamentu i energii małe pociechy! Grali, śpiewali, tańczyli, kręcili talerzykami. Jakże złudna była więc myśl, czy aby ponad trzy godziny warsztatów to nie za długo jak na możliwości sześciolatków…

Następnego dnia Obornicki Ośrodek Kultury zmroziła informacja o zaginięciu Pippi! Przecież przedstawienie nie może się obyć bez głównej bohaterki! Po przemarszu na Rynek, na którym czekali już mieszkańcy gotowi do poszukiwań, wszystko się wyjaśniło… Pippi cała i zdrowa ukryła się w cieniu drzewa w parku OOK, czekając na wieczorny występ.

Dokładnie o 18.00 rozsunęła się płachta namiotu pozwalająca wejść wszystkim zebranym. Ten, kto spodziewał się zwykłego spektaklu o przygodach Pippi mógł się srodze zawieść… Piraci – akrobaci, którzy nie opuszczali dziewczynki na krok a nawet złodzieje, bezskutecznie próbujący zwieść uwagę Pippi i skraść jej dzbanek pełen złota, był pełni uroku i wywoływali szeroki uśmiech na twarzach dzieci i ich opiekunów. Sroga pani Prysselius z uporem maniaka próbowała dowieść swoich racji dotyczących umieszczenia Pippi w domu dziecka, co dodawało sporo komizmu jej postaci. Tommy i Annika, zaraz obok małpki Nilssona, towarzyszyli dziewczynce o rudych warkoczykach, stając się jedynymi jej przyjaciółmi. Nie mniejsze emocje wzbudziła niemal perfekcyjna oprawa przedstawienia: żywiołowe muzyka, urzekający występ akrobatyki czy nawiązywanie kontaktu z publicznością…  Opowieść o samotnej, ale jakże żywiołowej i nieco zawadiackiej dziewczynce przypadła do gustu nie tylko dzieciom – również dorośli mogli odnaleźć w bajce cząstkę własnego dzieciństwa.